Bunt nastolatka. Co z tym „fantem” zrobić?


Zachowanie, które popularnie nazywamy buntem nastolatka, jest  naturalną właściwością etapu dorastania. Rodzice często boją się tego, bo nagle dziecko zaczyna zachowywać się inaczej, neguje to co do tej pory akceptowało i towarzyszą temu bardzo silne reakcje emocjonalne.

Uspokajam – takie próby stawiania się w pozycji dorosłego, chęć decydowania o sobie, postrzeganie narzuconych zasad jako ograniczeń – jest przygotowaniem do przyszłej roli dorosłego, do wchodzenia młodego człowieka w społeczeństwo ludzi dorosłych. Młody człowiek na tym etapie rozwojowym kształtuje swoją tożsamość poprzez negację aby wchodząc w dorosłość osiągnął niezależność emocjonalną od rodziców i aby odnalazł sam wartości, którymi się będzie w dorosłym życiu kierował. Zazwyczaj zasady, które jako nastolatkowie kwestionowaliśmy, stosujemy w swoim dorosłym życiu. Wystarczy to sobie przypomnieć, żeby uporać się trochę z lękiem o to, że  nasze dziecko „zejdzie na złą drogę”.

Zachowajmy oczywiście czujność, rozmawiajmy z dzieckiem, starając się nie tracić kontaktu, ponieważ okres dojrzewania to czas eksperymentów często niestety także z różnymi substancjami psychoaktywnymi. Myślmy też o tym co się dzieje w kategoriach pewnego okresu, który się przecież skończy i uzbrójmy się w cierpliwość. Różne dzieci różnie przez ten okres przechodzą więc nie traćmy nadziei, że nasza pociecha pokona ten etap dość łagodnie.

Karolina Gelak-Lipska, psycholog szkolny